Dostępność to nie jedna funkcja, tylko wiele drobnych
Dostępnego sklepu nie tworzy jedno ustawienie, które da się po prostu włączyć. To suma wielu pojedynczych decyzji: jak zbudowana jest strona, jak reaguje na klawiaturę zamiast myszy, jaki kontrast ma tekst i jak jasno wyjaśniony jest błąd, gdy coś pójdzie nie tak przy kasie. Sklep może wyglądać nowocześnie, a mimo to być naprawdę trudny w obsłudze dla kogoś, kto korzysta z czytnika ekranu, urządzenia sterowanego przełącznikiem albo zwykłej nawigacji klawiaturą, jeśli nikt nie pomyślał o tych szczegółach przy jego tworzeniu. Wpisanie kodu rabatowego albo kuponu to jeden z drobniejszych momentów zakupu, ale właśnie taki krok psuje się jako pierwszy, gdy pole formularza nie ma poprawnej etykiety.
Tekst, który odczyta czytnik ekranu
Czytnik ekranu zamienia tekst i strukturę strony na mowę albo na alfabet Braille'a. Żeby to działało, obrazy potrzebują tekstu alternatywnego opisującego, co przedstawiają, przyciski potrzebują jasnej etykiety zamiast samej ikony, a nagłówki muszą mieć logiczną kolejność, a nie służyć tylko do powiększania tekstu. Dla osoby z niepełnosprawnością wzroku to różnica między sprawnym poruszaniem się po sklepie, przeskakując między nagłówkami i sekcjami, a słuchaniem całej strony odczytanej jednym ciągiem tylko po to, żeby znaleźć jedną potrzebną rzecz.
Pełna obsługa klawiaturą, bez myszy
Każdy interaktywny element strony, w tym menu, filtry, koszyk i formularz zamówienia, powinien być osiągalny i możliwy do użycia wyłącznie z klawiatury, z widocznym wskaźnikiem pokazującym, gdzie jest aktualnie fokus. Ma to bezpośrednie znaczenie dla osób z niepełnosprawnością ruchową, które nie mogą precyzyjnie posługiwać się myszą albo nie mogą jej używać wcale. Pomaga też każdemu, kto korzysta z urządzenia sterowanego przełącznikiem albo z oprogramowania do sterowania głosem, które symuluje klawiaturę. Sklep, w którym pole na kod rabatowy da się aktywować tylko kliknięciem w małą ikonę, bez odpowiednika na klawiaturze, w praktyce odcina tych kupujących od tej funkcji.
Wystarczający kontrast i tekst, który da się powiększyć
Tekst musi mieć wystarczający kontrast względem tła, żeby mogły go przeczytać osoby słabowidzące albo z zaburzeniami widzenia barw. Musi też pozostać czytelny po powiększeniu strony albo rozmiaru czcionki w przeglądarce, zamiast nachodzić na inne elementy albo się ucinać. Dla sklepu to niewielka poprawka, a jej brak jest poważną przeszkodą w praktyce, bo ktoś, kto nie może odczytać ceny albo warunków promocji, nie jest w stanie z niej rzetelnie skorzystać.
Jasne komunikaty o błędach i wystarczająco dużo czasu
Gdy pole formularza jest wypełnione błędnie, na przykład karta straciła ważność albo kod jest nieprawidłowy, komunikat powinien jasno mówić, co poszło nie tak i gdzie. Ogólna informacja na górze strony, niezwiązana z konkretnym polem, nie wystarczy. Limity czasu, takie jak odliczanie sesji albo licznik wyprzedaży błyskawicznej, powinny dawać dość czasu na dokończenie zakupu albo możliwość jego przedłużenia. Przy niektórych niepełnosprawnościach poznawczych i ruchowych zadanie po prostu trwa dłużej, co nie znaczy, że nie da się go wykonać.
Jak to wygląda z perspektywy kupującego
- Osoba korzystająca z czytnika ekranu rozpoznaje każdy produkt, cenę i przycisk, bez zgadywania, co robi ikona bez opisu.
- Osoba używająca tylko klawiatury może złożyć całe zamówienie, łącznie z wpisaniem kodu, bez sięgania po mysz.
- Osoba słabowidząca może mocno powiększyć stronę i nadal odczytać każdą cenę i etykietę bez przewijania w poziomie.
- Osoba z trudnościami poznawczymi albo z koncentracją nie jest zmuszana do przejścia przez kasę pod presją nierozsądnie krótkiego odliczania.
Gdzie przepisy dodają warstwę prawną
Dostępność coraz częściej jest wymogiem prawnym, a nie tylko dobrą praktyką. W UE Europejski akt w sprawie dostępności, czyli unijna dyrektywa przeniesiona do prawa krajowego państw członkowskich, wprowadza wiążące wymagania dla wielu sklepów internetowych i usług cyfrowych. W krajach spoza Unii obowiązują własne przepisy o równym traktowaniu i prawach osób z niepełnosprawnościami, a sądy coraz częściej stosują je także do stron internetowych. To nie jest porada prawna, a dokładne obowiązki zależą od wielkości sklepu, branży i miejsca działalności. Kierunek jest jednak wszędzie ten sam: dostępność przestaje być dodatkiem, a staje się czymś oczekiwanym.
Sprawdzanie sklepów o przejrzystej budowie
Podstawową budowę sklepu i przejrzystość jego kasy często da się szybko ocenić, po prostu go przeglądając. Kategorie i poszczególnych sprzedawców znajdziesz na stronie kategorii i na stronie sklepów, zanim zdecydujesz, gdzie zrobić zakupy.
Najczęstsze pytania
Czy zakupy w dostępnym sklepie są droższe?
Nie. Funkcje dostępności zmieniają sposób, w jaki strona jest zbudowana, a nie ceny, kody czy sumę zamówienia. Kod rabatowy działa tak samo, niezależnie od tego, jak zbudowano stronę.
Jaki jest najprostszy znak, że sklep zadbał o dostępność?
Szybkim praktycznym testem jest próba złożenia zamówienia wyłącznie za pomocą klawiatury, łącznie z wpisaniem kodu. Jeśli każdy krok da się wykonać bez myszy, a każde pole ma jasny opis, to rozsądny znak, że sklep wykonał podstawową pracę nad dostępnością.
Czy wymagania dotyczące dostępności są takie same w każdym kraju?
Nie. UE i poszczególne kraje spoza Unii stosują różne przepisy o różnym zakresie i różnym egzekwowaniu, a wymagania mogą też zależeć od wielkości sklepu i branży. Wspólny jest ogólny kierunek, czyli oczekiwanie, że strony internetowe będą dostępne.
Czy dostępność pomaga tylko osobom z trwałą niepełnosprawnością?
Nie. Obsługa klawiaturą, jasne komunikaty o błędach i tekst, który da się powiększyć, pomagają też komuś z chwilowym urazem, z wolnym łączem, ze starszym urządzeniem albo po prostu z ekranem w pełnym słońcu.